W dniu 13 czerwca 1999 r. na Cmentarzu Wojskowym w Radzyminie Papież Jan Paweł II mówił:

„ Wiecie, że urodziłem się w roku 1920 w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą  i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem. (…) Przybywam tu z wielką wdzięcznością, jak gdyby spłacając dług za to, co od nich otrzymałem”.

Cały Naród  ma wielki dług wdzięczności wobec tych wszystkich, którzy podjęli wówczas walkę z najeźdźcą a bronili świeżo odzyskanej – po 123 latach – Ojczyzny płacąc swoim życiem; dług wobec bohaterów spod Radzymina, Ossowa i wszystkich innych miejsc gdzie walczyli i…  zwyciężali z hordami bolszewickich, hardych komunistów.

Zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej miało  wielkie znaczenie dla  naszej niepodległości, ale też nie mniej znaczyło dla  Europy, albowiem ustrzegło ją przed komunizmem. Zachód to zauważył, a  szef Misji Międzysojuszniczej do Polski w 1920 r. lord  Edgar D’Abernon dopisał Bitwę Warszawską do listy bitew decydujących o dziejach świata – „ … przez znaczenie dla kultury, wiedzy, religii i politycznego rozwoju ludzkości” (chronologicznie plasując ją na 18 miejscu).

Dla bolszewików, poza zachłannym tradycyjnym imperializmem rosyjskim, dodatkową motywacją marszu na Zachód było zadanie ideologiczne - eksport  rewolucji do krajów, zdaniem Włodzimierza Lenina i Lwa Trockiego, do niej już gotowych. Jednak przeszkodą na trasie była Polska.

Dowódca sowieckiego Frontu Zachodniego Michaił Nikołajewicz TUCHACZEWSKI w dniu 2 lipca 1920 r. rozkazuje swoim armiom marsz „ po trupie Polski do ogólnoświatowej rewolucji” - zgodnie z obietnicą Lenina z 1919 r.:

„ wszyscy zobaczą jak powstaje Ogólnoświatowa Federacyjna Republika 
Rad ”.

Jednak ta – polska sowiecka republika – rządzona przez zależnych od Moskwy towarzyszy, miała powstać na gruzach niepodległego państwa polskiego. Dla zrealizowania tego zadania został powołany – już pod  koniec lipca 1920 r. Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski na czele z Julianem Marchlewskim i Feliksem Dzierżyńskim („Źelaznym Feliksem”) - szefem bolszewickiej Nadzwyczajnej Komisji do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem – potocznie „CZEKA”, ”Czeriezwyczjka”, WCzK – w latach 1917–1922 (Wsierossijskaja czriezwyczajnaja komissija po bor’bie s kontrriewolucyjej, spiekulacyjej i priestupleniami po dołżnosti; funkcjonariusze, pracownicy – „czekiści”).

Po sześciu tygodniach walk z Polakami – będącymi wciąż w odwrocie na przestrzeni już około 500 kilometrów – na początku drugiej dekady sierpnia wojska Michaiła Nikołajewicza TUCHACZEWSKIEGO stanęły już na przedpolach Warszawy. W społeczeństwie polskim powstała niepewność,  strach, a nawet defetyzm; także w kołach polityków obawiano się najgorszego. Profesor Stanisław Stroński przez analogię do „cudu Marny” (1914 r.) „upraszał” o „cud Wisły”.

W strategicznych dywagacjach nasza opozycja i doradcy – m.in. Roman Dmowski i francuski generał Maxime Weygand – proponowali odejść za Wisłę by stawić linię oporu w Poznańskiem. Natomiast Naczelny Wódz Józef Piłsudski zdecydował, że ostatnią pozycją oporu stanowić będzie linia Wisły.

- Obroniliśmy tę pozycję i… „stał się cud Wisły”. Zwycięstwo! …  mimo wszystko. I Europa teraz mogła już odetchnąć. Sami Francuzi ocenili Bitwę Warszawską za genialnie rozegraną w stylu napoleońskim.

Bitwa Warszawska, w ramach polskiego Frontu Północnego, rozegrana została na przedmościu Warszawy - zasadniczo – w trzech operacjach:

- od 12 sierpnia (przed wieczorem) trwały walki obronne w następstwie ataku znad rzeki Rządzy sowieckich armii XVI i III. Broniąca pozycji 1 Armia gen. Franciszka LATYNIKA, mimo niezwykle krwawych bojów pod Radzyminem i Ossowem, zgodnie z zadaniem utrzymała 15 sierpnia pozycje odpierając – ostatecznie – ataki nieprzyjaciela, po czym przeszła do działań zaczepnych;

– 14 sierpnia znad Wkry rozpoczęła ofensywę 5 Armia gen. Władysława Sikorskiego, w wyniku której front sowieckich armii rozbity został na dwie części;

– 16 sierpnia znad Wieprza nastąpił wreszcie oczekiwany manewr pod dowództwem Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego. A po rozbiciu rosyjskiej Grupy Mozyrskiej od strony południowej Polacy wychodzili na tyły wojsk sowieckich.

Kluczowym teatrem Bitwy Warszawskiej były działania bojowe na przedmościu warszawskim,  głównie w okolicach Radzymina i Ossowa. I te właśnie boje chcemy przedstawić w opisach walk na określonych pozycjach walk wojennych  bardziej szczegółowo.

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz