Strona główna

W dniu 14 czerwca 1999 r. na Cmentarzu Wojskowym w Radzyminie Papież Jan Paweł II mówił: „Wiecie, że urodziłem się w roku 1920 w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem. (…) Przybywam tu z wielką wdzięcznością, jak gdyby spłacając dług za to, co od nich otrzymałem„.

Cały Naród ma wielki dług wdzięczności wobec tych wszystkich Polaków, którzy podjęli wtedy walkę z najeźdźcą – żołnierzy broniących niedawno odzyskanej po 123 latach Ojczyzny i oddających za Nią życie – bohaterów spod Radzymina, Ossowa i wszystkich innych miejsc, gdzie bili się z hordami bolszewickich hardych bojców i … zwyciężali.

Zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej miało wielkie znaczenie dla naszej niepodległości, ale też nie mniej znaczyło dla Europy, albowiem ustrzegło ją przed komunizmem. Zachód to dostrzegł, a szef Misji Międzysojuszniczej do Polski w 1920 r. lord Edgar D’ABERNON dopisał Bitwę Warszawską do zestawu bitew decydujących o dziejach świata ” … przez znaczenie dla kultury, wiedzy, religii i politycznego rozwoju ludzkości” – plasując ją na 18 miejscu znaczenia w historii – w układzie chronologicznym.

Dla bolszewików dodatkową motywacją marszu na Zachód, poza zachłannym tradycyjnym imperializmem rosyjskim, było zadanie ideologiczne tj. eksport rewolucji bolszewickiej do krajów do niej „już gotowych”    – zdaniem Włodzimierza LENINA i Lwa TROCKIEGO… – ale przeszkodą „na trasie” stanęła Polska.

Dowódca sowieckiego Frontu Zachodniego Michaił Nikołajewicz TUCHACZEWSKI w dniu 2.07.1920 r. rozkazuje swoim armiom marsz „po trupie Polski do ogólnoświatowej rewolucji” – zgodnie z obietnicą Lenina z 1919 r.: „wszyscy zobaczą jak powstaje Ogólnoświatowa Federacyjna Republika Rad„. A ta wielka sowiecka republika miała najpierw powstać na gruzach młodego niepodległego państwa polskiego i być rządzona przez zależnych od Moskwy towarzyszy. Dla zrealizowania tego zadania został powołany (już pod koniec lipca 1920 r.) Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski na czele z Julianem MARCHLEWSKIM i Feliksem DZIERŻYŃSKIM („Źelaznym Felkiem”) – szefem bolszewickiej Nadzwyczajnej Komisji do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem, Spekulacją i Nadużyciami Władzy – potocznie „Czeka „Czeriezwyczjka”, WCzK (Wsierossijskaja czriezwyczajnaja komissija po borbie s kontrriewolucyjej i sabotażem spiekulacyjej i priestupleniami po dołżnosti – Всероссийская чрезвычайная комиссия по борьбе с kонтреволюцией и саботажем – спекуляцией и преступлениям по должности (w latach 1917–1922); „czekiści” – to po prostu – funkcjonariusze i pracownicy tego organu.

Po dotychczasowych 6 tygodniach walk z Polakami będącymi wciąż w odwrocie na przestrzeni już około 500 kilometrów, na początku drugiej dekady sierpnia, wojska Tuchaczewskiego stanęły na przedpolach Warszawy. W społeczeństwie polskim powstała niepewność, strach, a nawet gdzieniegdzie panika, także w kołach polityków obawiano się najgorszego. Profesor Stanisław Stroński przez analogię do „cudu Marny” (1914 r. we Francji) „upraszał” o „cud Wisły.

W dywagacjach strategicznych nasza opozycja oraz doradcy (m.in. Roman DMOWSKI i francuski generał Maxime WEYGAND) proponowali odejście za Wisłę a linię oporu stawić w Poznańskiem, ale Naczelny Wódz Józef PIŁSUDSKI zdecydował, że ostatnią pozycję oporu stanowić będzie linia Wisły.

Całą linię obrony – około 800 kilometrów – Naczelny Wódz oparł o rzeki: OrzycNarewWisłaWieprzSeret. W koncepcji tej wydzielił trzy fronty. Odcinki frontowe przydzielił generałom, do których miał największe zaufanie tj.:

  • Józefowi HALLEROWI Front Północny z obroną Warszawy,
  • Edwardowi RYDZOWI ŚMIGŁEMU Front Środkowy – uderzenie na armie Tuchaczewskiego od południa,
  • Wacławowi IWASZKIEWICZOWI – Front Południowy. 

Szczególnie ciężka, ale najbardziej znacząca była Bitwa Warszawska na Foncie Północnym, po prawej stronie Wisły (na północ i na południe od Stolicy) rozgrywana zasadniczo w trzech operacjach:

  • od dnia 12 (przed wieczorem) do 16-go  sierpnia w następstwie ataków sowieckich oddziałów XVI i III armii z nad rzeki Rządzy, walki obronne podjęły formacje I Armii pod dowództwem generała Franciszka LATYNIKA;
  • 14 sierpnia z nad Wkry – od Modlina do granicy północnej – podjęły bój formacje 5 Armia gen. Władysława SIKORSKIEGO  (na dwu częściowym froncie sowieckich armii);
  • 16 sierpnia od strony południowej, znad Wieprza nastąpił (nareszcie) oczekiwany manewr armii operujących pod dowództwem Naczelnego Wodza Józefa PIŁSUDSKIEGO.

A po rozbiciu rosyjskiej Grupy Mozyrskiej Tichona Sierafimowicza ChWIESINA (nazwa formacji pochodzi od m. Mozyrz, miejsca uformowania jej podczas walk z polską Grupą Poleską). To na tyły tych wojsk,  walczących z naszymi oddziałami na przedmościu warszawskim, Polacy wchodzili od strony południowej.

Obroniliśmy – mimo wszystko – ustalone „pozycje” i… „stał się cud Wisły” – Zwycięstwo! Europa już mogła „odetchnąć”. A Francuzi ocenili Bitwę Warszawską za genialnie rozegraną w „stylu napoleońskim”. Głównym teatrem Bitwy Warszawskiej stały się działania bojowe na przedmościu warszawskim, zasadniczo w okolicach Radzymina i Ossowa. I właśnie te boje chcemy przedstawić w opisach walk na określonych terenach bitewnych.