Wojna polsko-sowiecka

 

W  wyniku kapitulacji Niemiec  rozpoczęło się wycofywanie do Prus wschodnich wojsk  niemieckich z terytoriów Oberkomando Ostfront (Ober-Ost) – wschodniej  okupacji niemieckiej  [4 okręgi administracyjne: Kurlandia, Litwa Kowieńska, Wilno  (Wileńszczyzna) i okręg Grodno-Białystok]. Na opuszczanych przez okupanta obszarach rodził się  problem statusu terytoriów leżących pomiędzy wschodnią granicą Kongresówki (pokrywającą się zasadniczo z granicą II rozbioru i  zwartym etnicznym obszarem polskim) a granicą  Rzeczypospolitej Polskiej sprzed rozbiorów,  oraz nieunikniony konflikt o granice między Polską i Rosją sowiecką. I właśnie dowództwo sowieckie już 16 listopada 1918 r. utworzyło Armię Zachodnią mającą na celu przejmowanie terenów opuszczanych przez Niemców. Pod koniec listopada 1918 r. Lenin ogłasza pomoc zbrojną narodowi białoruskiemu a w styczniu 1919 r.  Sowiety proklamują Ukraińską Socjalistyczną Republikę Sowiecką i w lutym Socjalistyczną Republikę  Litewsko-Białoruską. Na byłe polskie terytoria, opuszczane  stopniowo z opóźnieniem przez Ober-Ost, od listopada 1918 r.  zaczęły wkraczać wojska bolszewickie zapewne – zgodnie z zasadą o samostanowieniu –  z pomocą bratniemu  narodowi białoruskiemu. 1 stycznia 1919 r. bolszewicy doszli do Wilna.

Wycofujący się okupanci,  mając  kłopoty  z  transportem, poprzez zrewolucjonizowane rady żołnierskie  nawiązywali współpracę z sowietami i przekazywali oddziałom spod czerwonej gwiazdy pozostawiany sprzęt wojskowy oraz broń. Natomiast Niemcy ostro reagowali przeciwko próbom przejmowania władzy na opuszczanych obszarach przez miejscową ludność polską, szczególnie przeciw powstającym (już od października 1918 r.) oddziałom samoobrony przed bolszewikami.  Oddziały samoobrony były samorzutnie tworzone przez  zamieszkałych tu od wieków polskich ziemian Mińszczyzny, Wileńszczyzny, Nowogródczyzny, Ziemi Lidzkiej i Grodzieńskiej.  7 grudnia 1918 r. dekretem Naczelnika Państwa oddziały te uznane zostały za część składową Wojska Polskiego. Dowództwo nad tymi formacjami,  łącznie z oddziałami paramilitarnymi, objął  gen. Władysław  WEJTKO. W końcu grudnia 1918 r. liczyły już kilka tysięcy.

Nocą z dnia 31 grudnia 1918 r. na 1 stycznia 1919 r. oddziały Wojska Polskiego objęły kontrolą Wilno a  już od 3 stycznia toczyły walki z podchodzącymi wojskami bolszewickimi.  5 stycznia, jedynie z powodu braku amunicji, Polacy zmuszeni byli wycofać się przez kordon niemiecki do Łap. W nowych warunkach  formacje te stały się trzonem kształtującej się Litewsko-Białoruskiej Dywizji Piechoty.

12 stycznia 1919 r. oddziałom  sowieckim  wydano rozkaz  realizacji planu operacja WISŁA,  posuwanie się nad Niemen,  Szczarę  i Bug  -   marsz na Zachód. To właściwie był okres początkowy wojny, która dalej trwała prawie 2 lata.

Po wycofującym się z tych terenów  okupancie powstawała próżnia administracyjna. Względy humanitarne domagały się zapewnienia  pozostawionej ludności bezpieczeństwa wobec bezprawia i przed napadami band,  a to zapewnić mogło tylko wojsko. Na terenach pasa pookupacyjnego  zamieszkiwała w 35% całej populacji ludność polska.  W niektórych regionach i miastach Polacy byli w przeważającej liczbie mieszkańców (zob.: Zdzisław Marian  Musialik, Wojna polsko-bolszewicka 1919-1920, WWD-bez daty, s.9). Wejście wojsk polskich na te tereny,  zarówno ze względu na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa – nie tylko polskiej ludności  -  jak i ze względów historyczno-prawnych, było uzasadnione.

W wyniku podjętych rozmów z dowództwem Ober-Ostu i zawarciu w Białymstoku umowy w dniu 5.II.1919 r., oddziały wojska polskiego ruszyły przez kordon  w kierunku wschodnim. Po 9 dniach przesuwania się  do przodu  14 lutego zetknęły się z czerwonymi oddziałami  nad rzeką ZELWIANKĄ.  Padły strzały i – w tej niewypowiedzianej wojnie - rozwinął się front -  między Prypecią a Niemnem,  od  KOBRYNIA  po  SKIDEL  w linii długości około 160 kilometrów (początek walk – miejscowości Mosty, Bereza Kartuska).

17 kwietnia, po ciężkich zmaganiach, nasze wojska zdobyły LIDĘ,  18-ego – NOWOGRÓDEK,  19-go – BARANOWICZE, 19-20 kwietnia  zdobyte zostało WILNO.

Po osiągnięciu linii dawnych okopów niemieckich  8 maja ustanowiony został nowy związek operacyjny – Front Litewsko-Białoruski pod dowództwem gen. Stanisława SZEPTYCKIEGO. Na Wołyniu polskie oddziały weszły w styczność  z sowieckimi na przełomie lipca i sierpnia. Po ciężkich bojach pod ZASŁAWIEM  został  zdobyty 8.VIII.1919 r. MIŃSK LITEWSKI. 

Do 21 września, tegoż roku, nasze wojska doszły do POŁOCKA i osiągnęły linię rzek DŹWINY, AUTY  i  BEREZYNY  u  podstawy Bramy Smoleńskiej,  tak ważnej strategicznie w całej historii [przez nią przelewały się wszystkie armie idące w kierunku wschodnim i zachodnim]. Na południu Polacy osiągnęli Zbrucz.

27.II.1920 r. Lenin polecił Rewolucyjnej Radzie Wojennej  Republiki by skupiła całą uwagę na przygotowaniu wojny z Polską, której plan został opracowany przez płka Borysa Szaposznikowa. Głównodowodzący Armią Czerwoną Siergiej Kamieniew zatwierdził go 10 marca. Według tego planu  ofensywa  frontu  zachodniego  miał ruszyć wzdłuż osi Smoleńsk–Warszawa pod koniec kwietnia 1920 r. W okresie od stycznia do połowy kwietnia siły bojowe na rosyjskim Froncie Północno-Zachodnim wzrosły 5-ciokrotnie  (Andrzej L. Szcześniak,  Wojna polsko-radziecka 1918-1920, W-wa 1989). W maju tegoż roku Armia Sowiecka już  była najpotężniejszą machiną wojenną na  świecie.  Główne siły koncentrowała  w  rejonach – na północ od bagien Polesia oraz w rejonie Charkowa. Dwa operujące rewolucyjne czerwone fronty miały się połączyć  na terytorium Polski, a potem  ruszyć dalej na Europę.

Starania Naczelnika Państwa o utworzenie bloku solidarnościowego po linii od Finlandii do Rumunii w oparciu o Polskę utrąciła Wielka Brytania uważając kraje nadbałtyckie za swoją domenę  mając na względzie intratny handel z bolszewikami. Londyn namawiał kraje bałtyckie do separatystycznych rozmów pokojowych z sowietami. Bez uzgodnienia, ale działając zbieżnie Londyn i Moskwa spychały Polskę na pozycję odosobnienia (tamże: s.25). Zachód chciał spokoju w Europie a w  Rosji  Sowieckiej widział wielki  rynek  handlowy lekceważąc dalekosiężne plany rewolucyjne bolszewików. Niewątpliwie propaganda sowiecka na Zachodzie odnosiła sukcesy.

Polska była w  stanie wojny także z obydwoma istniejącymi państwami ukraińskimi Ukraińską Republiką Ludową (URL)  i Zachodnioukraińską Republiką Ludową (ZURL przestała istnieć po ciężkiej bitwie z wojskami polskimi pod Jazłowcem 16.VI.1919 r.). W wyniku zawarciu przez Polskę w dniu 25 kwietnia 1920 r. układu z URL  Semena PETLURY, 3 Armia gen. Edwarda Rydza-Śmigłego rozpoczęła prewencyjną ofensywę w kierunku KIJOWA,  który zdobyła 8 maja. W wyniku tej ofensywy Rosjanie zostali przytrzymani na południu i nie mogli przesunąć kolejnych dywizji na Białoruś, które przerzucali tam po rozbiciu Denikina. Polacy szli nie po to by zająć Ukrainę, ale po to by nie zajęli jej bolszewicy. Najlepszy bowiem interes dla Polski (koncepcja federacji państw) Piłsudski widział w niepodległej Ukrainie, oddzielającej Polskę od zawsze imperialnej Rosji. Do wojny z sowietami zamierzał przystąpić po ustawieniu spraw na Ukrainie. Bolszewicy natomiast ogłosili światu, że „wyprawą jaśnie panów polskich na Kijów” rozpoczęła się wojna polsko-bolszewicka. A przecież ona trwała już około półtora roku. Niektóre ugrupowania polityczne w kraju do dziś głoszą tę wersję bolszewicką nie bacząc na interesy narodowe i Polski, i Ukrainy, której przecież chodziło o utworzenie niepodległego państwa.

W tydzień po zajęciu Kijowa przez wojska polskie i ukraińskie  14 maja 1920 r.  z Bramy Smoleńskiej  sowieci rozpoczęli  I-szą ofensywę przeciw Polsce. Walki trwały 2 tygodnie i w końcu gen. Stanisław Szeptycki odrzucił napastników za Autę  i  Berezynę.

Jednak 10 czerwca bolszewicy odbili KIJÓW (weszli po raz trzeci).  Znamiennym efektem  tej  batalii był fakt, że dokonało się zjednoczenia wojskowych kadr oficerskich Rosjan różnych orientacji politycznych. Wyżsi oficerowie z białych armii wraz z byłym wodzem naczelnym armii carskiej gen. Aleksiejem Brusiłowem przeszli do Czerwonej ażeby bronić integralności „matiuszki Rassiji” – oczywiście – w całości z Ukrainą,  której to aspiracje do samodzielności popierali właśnie  Polacy.

Główną motywacją marszu bolszewików na Zachód była ideologia Lenina i Trockiego  -  przeniesienie  rewolucji do krajów, ich  zdaniem,  do niej „gotowych”.  Realizując to zadanie  dowódca Frontu Północno-Zachodniego Michaił  Nikołajewicz  TUCHACZEWSKI rozkazuje dnia 2 lipca 1920 r. swoim armiom marsz  „po trupie Polski do ogólnoświatowego pożaru”.  I tak rozpoczął się eksport rewolucji – zgodnie z obietnicą Lenina z 1919 r. – „wszyscy zobaczą jak powstaje Ogólnoświatowa Federacyjna Republika Rad”. Celem była likwidacja suwerennych państw demokratycznych i tworzenie wspólnoty komunistycznej w „dyktaturze proletariatu”. U  brzegów Bramy Smoleńskiej zgromadził 160 tysięcy bojców gotowych do walki  mając za sobą ogromne rezerwy (5 milionów ludzi wchodziło w skład Armii Czerwonej).  Strona polska dysponowała  80-100 tysiącami.

4 lipca 1920 r. rozpoczęła się II-ga ofensywa Frontu Północno-zachodniego. Dwukrotna przewaga liczebna wojsk sowieckich oraz 2,5-krotna przewaga artylerii spowodowały, że już po 2 dniach nastąpił odwrót wojsk polskich.  Na obszarze przyfrontowym Sowieci mieli wyraźną przewagę. Początkowo były to etapowe niepowodzenia Polaków, ale dramaturgia sytuacji rosła wraz ze zbliżaniem się bolszewików do ziem etnicznie polskich. W społeczeństwie rosła atmosfera zagrożenia i strachu,  a szczególnie wśród polityków.

Dowódcą frontu był Michaił Tuchaczewski, były oficer carski, doświadczony, choć jeszcze młody bo zaledwie 27-letni, niezwykle zdolny oficer,  wielbiciel Iwana Paskiewicza. Był on już pogromcą m.in. ostatnich formacji  „białych” Antona DENIKINA.

Tuchaczewski zakładał, że jeżeli nie da się  zdobyć  Warszawy od wschodu, to należy zaatakować  od zachodu  po sforsowaniu Wisły poniżej miasta, a tym samym odciąć centrum Polski od dostępu do morza i zaopatrzenia z tej strony;  zdobyć to miasto szlakiem swego „sławnego” przodka Iwana Paskiewicza (a  bardzo dobrze znał jego pamiętniki ). Wyruszył śladem także duchów swoich  dziadków, którzy pod  Paskiewiczem atakowali Warszawę 6 września 1831 r. na Woli (zob. M.Tarczyński, Cud nad Wisłą, W-wa 1990, s.6-7).  Do Warszawy było około 600 kilometrów.

Wojska sowieckie  przełamywały kolejne polskie linie obrony.  Po zdobyciu w dniu 11.VII.1920 r. Mińska Litewskiego, w mieście tym Tuchaczewski założył kwaterę główną (ok. 500 km od Warszawy). 14 lipca zdobyli Wilno, a po przekroczeniu Niemna i Szczary 23 lipca Grodno. W końcu  lipca  bolszewicy dotarli do linii Bugu.

Tuchaczewski  w dniu 23 lipca wydał rozkaz zdobycia Warszawy  na dzień 12 sierpnia. Jego wojska pokonywały – średnio – około 20 kilometrów dziennie i to w atmosferze ciągłego powodzenia. Zwartymi  kolumnami marszowymi  idąc w „tryumfalnym pochodzie”  bolszewicy 12 sierpnia zbliżali się do Radzymina.

W tym czasie.

Naród mobilizował się do obrony Ojczyzny.  Sejm Ustawodawczy ustawą z dnia 1 lipca 1920 r.  powołał nadzwyczajny organ (19 osobowy) parlamentarno-rządowy na czele z J. Piłsudskim –  Radę Obrony Państwa (działała do 1.X.1920 r.).  Miała ona decydować w sprawach dotyczących prowadzenia i zakończenia wojny oraz zawarcia pokoju. Mogła wydawać rozporządzenia i zarządzenia, a  wymagające decyzji sejmu miały być przedkładane sejmowi do zatwierdzenia quam primum.

Najważniejszymi aktami ROP było kwestia zaciągu ochotniczego do wojska i upoważnienie rządu (20 lipca) do wszczęcia rozmów rozejmowych z Sowietami. Podjęcie zadania zorganizowanie Armii Ochotniczej pociągnęło za sobą rozbudzenie aktywności społecznej czemu służyło temu powołanie Obywatelskiego Komitetu Wykonawczego Obrony Państwa, na czele którego stanął gen. Józef Haller organizator Armii Ochotniczej.

 

Dodaj komentarz