12 sierpnia

12 sierpnia

W dniach 11 i 12 sierpnia w odwrocie z linii frontu polskie dywizje 1 Armii  wkraczały na przygotowane dla nich pozycje na przedmościu Warszawy. Za nimi wojska sowieckie parły w ogólnym kierunku na Radzymin z przekonaniem, że do samej Wisły nie spotkają przeszkody.  Szosą petersburską do rzeki RZĄDZY – przy dźwiękach muzyki, którą było słychać w polskich okopach –  zbliżały się oddziały XXI dywizji [XXI DS] III Armii . Zbliżywszy się do linii rzeki,  bojcy przekonali się,  że jednak  trzeba zwolnić i  przygotować się do  natarcia na  dobrze – tym razem – przysposobione do obrony  polskie jednostki  w okopach I-szej linii obronnej przedpola Warszawy, usytuowanej wzdłuż rzeki.

W tym czasie wojska polskie 1 Armii  zajmowały następujące pozycje –  11 Dywizja Piechoty (DP):  Rynia-Leśniakowizna w liniowym układzie kolejnych pułków 48 PP, 46 PP i 47 PP;  - 8  DP:   Leśniakowizna-Okuniew (z dobrymi odwodami); – 15 DP:  Okuniew-Świder;    -  1  L-B DP  (1 Litewsko-Białoruskiej Dywizji Piechoty):   Pustelnik-Nadma (w odwodzie armii);  - 10 DP:  Jabłonna-Legionowa (w odwodzie frontu); –  Grupa „ZEGRZE”:  Załubice-Zegrze.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
12 sierpnia

ładowanie mapy - proszę czekać...

XXI dywizja III Armii Sowieckiej: 52.466469, 21.140099
11 Dywizja Piechoty I Armii WP: 52.396553, 21.169281
8 Dywizja Piechoty WP: 52.285382, 21.292877
15 Dywizja Piechoty WP: 52.210552, 21.286011
10 Dywizja Piechoty WP: 52.390687, 20.929642
1 Litewsko-Białoruska Dywizja Piechoty: 52.338695, 21.119499
XXVII Dywizja XVI Armii Sowieckiej: 52.480689, 21.345406
XXVII Dywizja XVI Armii Sowieckiej: 52.328940, 21.278629
marker icon
XXI dywizja III Armii Sowieckiej
Na linii rzeki Rządzy pod Radzyminem
marker icon
11 Dywizja Piechoty I Armii WP
Rynia - Leśniakowizna
marker icon
8 Dywizja Piechoty WP
Leśniakowizna - Okuniew
marker icon
15 Dywizja Piechoty WP
Okuniew - Świder
marker icon
10 Dywizja Piechoty WP
Jabłonna - Legionowo
marker icon
1 Litewsko-Białoruska Dywizja Piechoty
Pustelnik - Nadma
marker icon
XXVII Dywizja XVI Armii Sowieckiej
Na przedpolu Radzymina
marker icon
XXVII Dywizja XVI Armii Sowieckiej
Między Ossowem a Okuniewem

Wojsko 1 A było przemęczone  a  jednostki po walkach odwrotowych miały niskie stany liczbowe (np. 21 PP – 400 bagnetów, 33 PP – 380). Jeszcze 13 sierpnia  nadciągały straże tylne odwrotu taktycznego.

11 sierpnia sowieckie armie otrzymały dyrektywę forsowania  Wisły,  na określonych odcinkach,  wyznaczonego na dzień 14 sierpnia.  Ale w nocy 13 sierpnia o godz. 3:35 dowódca XVI A Sołłohub zmienił ustalenia i w nowej dyrektywie nr 510 rozkazał w marszu na Warszawę osiągnąć w tym dniu linię  ŁAJSKI-RADZYMIN-WOŁOMIN-KARCZEW-KOŁBIEL.  Natomiast XXI DS Iwana Smolina z III Armii nakazano dalsze uderzenia z linii ZEGRZE-ZAŁUBICE w kierunku na Pragę przeciw polskim działaniom na prawym skrzydle rosyjskiej XVI Armii. Jak widać w operacjach sowieckich nastąpiło przemieszanie szyków.  XXI DS weszła w pas nacierania XVI A (w którym operowała XXVII DS).  Być może Łazariewicz mniemał, że jego dywizja, wykorzystując sprzyjające położenie, pierwsza wedrze się do Warszawy.

1 Armia gen. Franciszka Latinika otrzymała od dowództwa FRONTU PÓŁNOCNEGO zadanie odpierania „krwawo” natarcia nieprzyjaciela i wytrzymania na pozycjach aż do dnia 17 sierpnia, tj. do zakończenia koncentracji jednostek nad WIEPRZEM  dla zadania wrogowi „kułakiem” rozstrzygającego ciosu w lewą jego flankę i wyjścia na tyły armii sowieckich. [Stany liczbowe naszych dywizji,  a szczególnie wykrwawiona w walkach odwrotowych – 11 DP,  były w trakcie uzupełniania jednostkami z armii ochotniczej, bez doświadczenia bojowego].  Dowódcą artylerii „grupy warszawskiej” był płk Eugeniusz SZPRĘGLEWSKI a później gen. Eugeniusz RODZIEWICZ. Wbrew opinii o sile naszej artylerii, brakowało jej głównie amunicji i… czasem sprawnej koordynacji w akcjach. Grupa posiadała nawet 16 baterii, chociaż etatowo przysługiwało jej 12 (podgrupą środkową dowodził mjr Włodzimierz Rómmel – dowódca (d-ca) II dywizjonu 2 L-B  PAP,  lewą – płk Malurzycki,  z prawej – płk Ładziński).

W meldunku do dowódcy 11 DP płka Bolesława Jaźwińskiego płk Bronisław Wędziagolski  [d-ca] XXI brygady [Br]  pesymistycznie oceniał możliwości naszej obrony na przydzielonym 25- kilometrowym odcinku. Brak fortyfikacji i odwodów; nie dokończono budowy pozycji obronnych, baterie artylerii przydzielone z 1 L-B DP, nie stanęły na czas. Także ujemnie oceniał wartość oddziałów 47-ego PP, do którego wcielono też sporo zbiegów i dezerterów, którzy „w chwili napięcia zdradzą nas, zapewne powtórzą dezercję, wnosząc do całego pułku dezorganizację”.

8 DP tworzyły pułki zaliczane do najstarszych (z kon.1918 r.) a wywodziły się:  21 i 36 – z Warszawy, 33 – z Łomży, 13 – z Krakowa. Były bardzo wykrwawione w czasie okrążenia pod Białymstokiem. Dowództwo dywizji liczyło na odpoczynek, sytuacja zaś nie pozwalała nawet odetchnąć. „Byłem spokojny o walkę w dniu 14.VIII., jeśli nerwy dowódców nie zawiodą” – stwierdził dowódca płk Stanisław Burhardt-Bukacki, opierając się na meldunkach mówiących, że nieprzyjaciel  jednak nie posiada przewagi. (B. Waligóra, op. cyt.).

Po południu 12 sierpnia około godziny 17-ej na odcinku 46 PP [11 DP] ukazały się patrole bolszewickie. Padły pierwsze strzały i pojawiła się pierwsza panika. Od razu polscy saperzy spalili most w Dybowie. Na Radzymin padły pociski w pobliżu kościoła i starostwa. Szkód na szczęście nie było.
W nocy 12/13 sierpnia oddziały z 63 Br  (XXI DS, III A) przesuwając się z Załubic w kierunku szosy radzymińskiej natknęły się koło miejscowości RUDA na stanowisko polskich karabinów maszynowych, zdobywając je i biorąc jeńców z II batalionu 48 PP.  O godz. 9-tej 13 sierpnia wróg został odrzucony z kontrataku II/48 PP kpt. Stanisława Grodzickiego. Jednak już byli pierwsi zabici – kilku polskich żołnierzy i kilkunastu Rosjan oraz ranni i jeńcy po obu stronach. Dywizja XXI  Iwana Smolina rozmieszczała się między Łosiem a Kraszewem a na tym odcinku (o długości ok. 10 km) była już  XXVII DS Witowta Putny.

12 sierpnia Naczelny Wódz  Józef Piłsudski wyjechał z Warszawy do sztabu koncentracji jednostek Frontu Środkowego w Puławach. Na dzień 17 sierpnia rano zaplanował uderzenie grupy manewrowej znad Wieprza na lewą flankę wojsk sowieckich w Grupie Mozyrskiej, aby po jej pokonaniu wyjść na tyły armii związanych w walkach na przedmościu Warszawy. Miał świadomość ryzyka i odpowiedzialności forsując koncepcję manewru znad Wieprza przed alternatywnym, płytszym,  manewrem Weyganda i Rozwadowskiego z okolic Siedlec. Czy to było ryzyko, intuicja, geniusz, czy… ?  Co by było gdyby sowiecki Front Południowo-Zachodni ruszył na pomoc Tuchaczewskiemu zgodnie z rozkazami ich naczelnego dowództwa?