Bój pod Radzyminem

Podczas ofensywy lipcowej Frontu Zachodniego Michaił Tuchaczewski stosował prostą i skuteczną taktykę (także na południu Jegorow). Od Auty i Berezyny  wykonywany był stały i powtarzający się manewr – szybkie  uderzenia w przeciwnika i natychmiastowy forsowny ruch  prawym skrzydłem w celu powodowania ciągłego zagrożenia atakiem na flance lub obejściem armii od tyłu (od północy i zachodu).  W efekcie tych zagrożeń polskie oddziały zmuszane były do ciągłego odwrotu. Ponadto wykonującym skrzydłowe zadanie 3 Korpusowi Konnemu Gaj Chana (3 KK) i IV Armii (IV A) pomagała granica Polski na północy, a w tej sytuacji przeciwnika  mieli tylko z jednej strony, na lewej flance ( 3 KK sprzyjali i przez granicę pomagali Litwini). Mimo wszystko polskie Armie 1 i 4, a od końca I-szej dekady sierpnia – 5 A, nie dały się okrążyć chociaż ponosiły duże straty podczas walk odwrotowych. 1 sierpnia po ciężkich walkach upadł Brześć, ale  niespodziewanie silny opór na linii Bugu i Narwi oraz liczne krwawe bitwy  zaskoczyły bolszewickie dowództwo, albowiem dotychczasowe ich sukcesy wytworzyły  przekonanie o całkowitej dezorganizacji i demoralizacji polskich oddziałów. A otóż,  nie tylko nie udało się ich rozbić, ale coraz sprawniej zaczęły odrywać się od wroga i w sposób zorganizowany wycofywać opóźniając jednostkami osłonowymi  tempo parcia nieprzyjaciela. Tuchaczewski domyślał się, że u Polaków następują jakieś  przegrupowania.

Po sześciu tygodniach ofensywy 10 sierpnia sowieci osiągnęli linię: Mława (3 KK)-Prszasnysz (IV A)-Wyszków (XV A)-(XVI A) [Węgrów-Siedlce]  (3  KK – na północy – daleko w przodzie !). Główny kierunek działań kierowali jednak na przedmoście Warszawy a Tuchaczewski wydał dyrektywę ataku na Warszawę i forsowania Wisły. Ostatnia linia oporu – utrzymanie Stolicy stanowiło dla Polaków warunek prowadzenia dalszej walki. Faktu natomiast utraty stolicy państwa mogłoby moralnie nie wytrzymać wymęczone wojsko. Byłby to również druzgocący wstrząs załamujący ducha walki w społeczeństwie.

Z chwilą gdy działania wojenne przenoszą się do „wnętrza” Polski znaczenia strategicznego nabiera trójkąt terytorialny MODLIN – ZEGRZE (Serock) – WARSZAWA. Stanowią go rzeki NAREW i WISŁA oraz linia zalesionych wydmowych pagórków na linii
BENIAMINÓW-STRUGA-ZIELONKA – po REMBERTÓW. Strategiczne znaczenie tego trójkąta dostrzegli już Szwedzi w czasie „potopu” a następnie cesarz Napoleon. Walory obronne przedpola Warszawy od wschodu zauważyli też Niemcy podczas I wojny światowej a także pod koniec II-giej. Fortyfikacje i umocnienia budowano tutaj w czasie Insurekcji kościuszkowskiej i Powstania Listopadowego. Rosjanie w okresie zaborów budowali forty. Nowocześnie urządzoną linię obronną w 1915 r. Niemcy nazwali „Brückenkopf Warschau” – PRZEDMOŚCIE WARSZAWY. To ukształtowanie powierzchni pradoliny zapewnia możliwość zbudowania silnej linii obrony. Równy nizinny teren przecina pasmo wzgórz wydmowych wznoszących się z północy na południe, górujących nad terenami mocno podmokłymi i bagiennymi, poprzecinanymi niewielkimi ciekami wodnymi.

27.VII.1920 r. nasze dowództwo, w nawiązaniu do niemieckiej koncepcji, rozkazało przygotować na przedmościu do dnia 12 sierpnia 3 pozycje obronne.

I linia obrony –  biegła od Modlina wzdłuż Narwi (przyczółki mostowe „Dębe” i „Zegrze”) przechodząc koło Serocka na lewą stronę do ujścia Rządzy – następnie – Ruda- (wzdłuż Rządzy)-Dynów-Kraszew-Helenów-Czarna-Wołomin Lipiny)-Leśniakowizna-Ostrówek-Okuniew-(wsch.) Sulejówek-Góraszka-(na zach.) Wiązowna-wzdłuż Mieni-Emów-połączenie z II linią- Karczew-Góra Kalwaria.

Gubernator Warszawy Gen. LATINIK,  dowódca 1 Armii podzielił linię na odcinki:
Odcinek „ZEGRZE’ :  (MODLIN) ORZECHOWO-DĘBE-ZEGRZE-(SEROCK) – obsadzony przez Grupę płk. Stanisława MAŁACHOWSKIEGO składającą się z 7 Brygady Rezerwowej i dodatkowych jednostek pomocniczych.
Odcinek „RADZYMIN’:  ujście RZĄDZY-WOŁOMIN-LEŚNIAKOWIZNA – obsadzony w dniach bitwy przez oddziały 11 DP płk Bolesława JAŹWIŃSKIEGO
Odcinek „OKUNIEW”:  LEŚNIAKOWIZNA-OKUNIEW obsadzony przez wojska 8 DP pod dowództwem płk Stanisława BURHARDT-BUKACKIEGO.
Odcinek „WIĄZOWNA”:  OKUNIEW-KARCZEW (Góra Kalwaria) obsadzony przez 15 DP dowodzoną przez gen. Władysława JUNGA.

Była to nowa pozycja, którą w ostatecznym układzie rozplanował ppłk. Hugon Griebsch i była  oddalona od dawnej linii niemieckiej na wschód, na jej przedpolu.

II pozycja  obronna – na pasie wzgórz wydmowych znajdujących się w odległości 2-4 kilometrów na płd-zach. od pozycji pierwszej, urządzana została na linii niemieckiego brückenkopf, zdewastowanego i  rozebranego przez ludność, a teraz naprawianego i modyfikowanego. Budowę pozycji rozpoczęto tuż przed walkami a nawet na niektórych odcinkach w toku walk. Niestety, ani I-szej,  ani II-giej  linii obrony nie wykończono na czas. Zemścił się przy tym brak ostatecznego planu, jednolitego kierownictwa (gen.Wroczyński, płk.Rybiński, ppłk.Nawratil, ppłk.Griebsch), doboru pracowników (ludność miejscowa, najemnicy z Warszawy, przymusowi robotnicy, a na koniec saperzy), brak narzędzi i materiałów. Na znacznym odcinku tę linię obrony wyznaczała carska droga forteczna Nieporęt-Wawer (ongiś z kolejką wąskotorową) zasłonięta przez pagórki i wzniesienia wydmowe. Przed pasmem wydmowym znajdują się tereny mocno podmokłe i bagienne, które zostały odsłonięte poprzez  wycięcie drzew i krzewów.

III pozycja – linia obronna  Pragi zorganizowana w dwóch pozycjach – dawnych fortów oraz na peryferiach Pragi. Budową kierował inspektor wojsk technicznych przy Naczelnym Wodzu gen. Władysław Wejtko. Generał prowadził także prace po lewej stronie miasta wykorzystując tamtejsze fortyfikacje. Pozycje na Pradze oraz przeprawy mostowe obsadziły oddziały podległe gen. Bronisławowi Zawadzkiemu (na odcinkach: od północy i środkowym – bataliony wartownicze a południowy – ochotnicza legia kobiet). W pobliżu zniszczonego mostu Poniatowskiego został zbudowany most pontonowy, obsadzono most Kierbedzia i adoptowano do ruchu kołowego most  kolejowy. W budowie był most w Górze Kalwarii, który został ukończony dopiero 20 sierpnia. Wojsko dysponowało również dwoma  promami – w Jabłonnie i Górze Kalwarii.

Poza wymienionymi formacjami do obrony przedmościa przeznaczone były również 1 Litewsko-Białoruska DP (1 L-B DP) gen. Jana RZĄDKOWSKIEGO i 10 DP (10 DP) gen. Lucjana ŻELIGOWSKIEGO – w odwodzie frontu. Wszystkie formacje  wchodziły w skład 1 Armii, którą dowodził gen. Franciszek Ksawery LATYNIK (lat 56), będący jednocześnie Gubernatorem  Wojennym  Warszawy (całkowicie zapomniany). Siły 1 Armii wynosiły około 37 tysięcy piechoty i obsługi artylerii, 1500 jazdy 453 ckm, 255 dział (stan na dzień 15 sierpnia, uzupełniany od 10-ego nawet podczas bitwy).

Na linii rzeki WKRY od MODLINA do granicy pruskiej miała wyznaczone zadania 5 Armia (5 A)  gen. Władysława SIKORSKIEGO (lat 39)  w składzie: 9 DP płk. Aleksandra Łuczyńskiego, 17 DP gen. Aleksandra Osińskiego, 18 DP gen. Franciszka Krajowskiego, DOchot. płk. Adama Koca, Bryg. Syber. płk. Kazimierza Rumszy, DJaz. płk. Gustawa Dreszera, 8 Br.Jaz. gen. Aleksandra Karnickiego oraz grupy wojsk ppłk. Andrzeja Kopy i płk. Mieczysława Mackiewicza;  załogą twierdzy Modlin dowodził płk Edward Malewicz. Siły 5 Armii wynosiły – 30 tysięcy piechoty i artylerii, 3800 jazdy, 452 ckm i 170 dział.

5 Armia miała naprzeciwko 3 KK Gaj Chana, IV Armię Aleksandra SZUWAJEWA,  XV A Augusta KORKA (33 lata) oraz część III A  Władimira Łazariewicza. Siły sowieckie były liczniejsze od polskich prawie dwukrotnie.

1  Armia wraz  z  5 A i 2 A wchodziły w skład FRONTU PÓŁNOCNEGO dowodzonego przez energicznego i zawsze wierzącego w zwycięstwo gen. Józefa HALLERA (lat 47) z szefem sztabu płk.Włodzimierzem Zagórskim. Długość Frontu Północnego, od Prus do ujścia Wieprza, wynosiła ok.250 km. Front miał zadania defensywne.

Bezpośrednio na przedmościu Warszawy znalazły się dwie armie rosyjskie XVI A  Nikołaja SOŁŁOHUBA (37 lat) (27, 17, 10, 8, 2 dywizje strzelców-DS) oraz część III A Władimira ŁAZARIEWICZA (38 lat) – 21 DS. Dywizje dzieliły się na brygady i pułki. Przy określeniu stanu liczbowego wojsk stojących naprzeciw Warszawy są duże trudności, ponieważ dane wojskowe i literatura podają różniące się wielkości. Sztab  polowy Rewolucyjnej Rady Wojennej na  dzień 11 sierpnia podaje stan XVI A na 31.655  bojców piechoty i 1041 kawalerii. Do tego trzeba dodać ok. 6000 walczących w 21 DS plus obsługę artylerii. Wynika więc, że na przedmościu Warszawy stały przeciw sobie wyrównane siły (Por. B.Waligóra, Bój na przedmościu Warszawy. Warszawa 1934; s.200,220-221).

W przedłużeniu linii frontu.

W okresie od 6 do 12 sierpnia dowództwo naszego wojska dokonało nadzwyczajnych rzeczy. Marszałek Piłsudski w nocy z 5 na 6 sierpnia, w zaciszu Belwederu, opracował koncepcję obrony kraju poprzez decydującą bitwę z napastnikiem. Naczelnemu Wodzowi zostały przedłożone najaktualniejsze dane  frontowe zgromadzone i opracowane przez  Sztab Generalny  -  szefa  Sztabu  gen. Tadeusza Rozwadowskiego oraz  sztabowców  płk. Tadeusza Piskora  i oficerów  Regulskiego, Wzacnego, Künstlera. W atmosferze ogólnej niepewności i rozdrażnienia polityków poczucie odpowiedzialności za decyzję było dla Naczelnego Wodza wielkim obciążeniem.  Z przedstawionej przez szefa Sztabu Generalnego alternatywy wyboru okolic Garwolina lub linii Wieprza, marszałek zdecydował się na tę  drugą. Generał Maxime Weygand z francuskiej misji wojskowej  proponował koncentrację w rejonie bliskim Warszawy, przed Wisłą.

W piątek 6 sierpnia Piłsudski wydał rozkaz operacyjny Nr 8358/III, który był podstawą strategii Wojska Polskiego w najbliższych działaniach. Był to plan kontrofensywy i polegał na:

1) wzmocnieniu rejonu Warszawy i Modlina i związanie walką sił sowieckich do 17 sierpnia,
2) ataku grupy manewrowej znad Wieprza i wyjściu na tyły wojsk Tuchaczewskiego.

9 sierpnia gen. Tadeusz Rozwadowski opracował rozkaz operacyjny  nr 10 000  będący ostateczną koncepcją planu obrony. Przyjęto przy tym dodatkowe wzmocnienie Frontu Północnego i określono  zadania 5 Armii gen. Sikorskiego defensywne  jak również  i ofensywne.

Warunkiem skuteczności planu było utworzenie nowych formacji : na Froncie Północnym – 5 Armii na linii Wkry od Modlina do Działdowa oraz nowego Frontu Środkowego nad Wieprzem (całkowicie nowej grupy uderzeniowej). Wielkim ryzykiem planu było stworzenie tych związków spośród dywizji wyrwanych z pola trwającej walki, co należało czynić w sposób zakamuflowany i bardzo szybko (praktycznie w ciągu tygodnia do 10 dni), ażeby operacja – wobec nacisku wroga – nie skończyła się klęską. Przygotowania wykonywał energicznie i skutecznie minister spraw wojskowych gen. Kazimierz Sosnkowski (przyjaciel Marszałka).

Znamienne, że Tuchaczewski już 13 sierpnia otrzymawszy, znaleziony przy śmiertelnie rannym pod Dubienką dowódcy pułku ochotniczego im. Stefana Batorego mjr. Wacławie Drohojowskim  rozkaz Naczelnego Wodza dotyczący  grupowania wojsk nad Wieprzem,  zbagatelizował informację i uznał ją za podstęp.  Uważał bowiem, że Polacy przegrupowują swe  siły  na północy. Usiłują tymczasem zmusić go do wzmocnienia lewego skrzydła  uderzeniowego (Grupy Mozyrskiej)  a  w efekcie  powstrzymać natarcie na Warszawę.

Południowe skrzydło Frontu Północnego stanowiła 2 Armia  gen. Bolesława ROJI (44 lata)  a w jej skład wchodziły – 2  DPLeg., 4 DP (niepełne), 2 BK i pułk lotniczy. Armia ta obsadziła na zachodnim brzegu Wisły odcinek od Góry Kalwarii do Dęblina.

Kontrofensywę, zwaną manewrem znad Wieprza, pod bezpośrednim nadzorem Naczelnego Wodza – marszałka Józefa Piłsudskiego miał prowadzić Front Środkowy pod dowództwem gen. Edwarda RYDZA-ŚMIGŁEGO (lat 33), u którego szefem sztabu był ppłk. Tadeusz Kutrzeba.
W skład frontu wchodziły: 4 Armia  gen. Leonarda SKIERSKIEGO w składzie: 14 DP gen. Daniela Konarzewskiego, 16 DP płk. Aleksandra Ładosia, 21 DP gen Andrzeja Galicy, 12 BrP płk. Jana Dobrowolskiego. Armia rozlokowana została od ujścia Wieprza do Kocka i liczyła 22 tys. żołnierzy piechoty i artylerii, ok. 1000 jazdy, 420 ckm-ów, 70 dział. .

Od Kocka po Brody ustawiona została 3 Armia  gen. Zygmunta Zielińskiego z szefem sztabu ppłk. Władysławem Bortnowskim. W skład armii wchodziły – na lewym skrzydle do Chełma: 1 DPLeg  płk. Stefana Dąb-Biernackiego, 3  DPLeg  gen. Leona Berbeckiego,  II Br.Kaw. płk. Adama Nieniewskiego,  Gr Jaz. mjr. Feliksa Jaworskiego. Te formacje operacyjne dwóch armii stanowiły grupę uderzeniową.

Od Chełma do Brodów były rozlokowane pozostałe siły 3 Armii – 7 DP płk. Szuberta,  6 Ukr.D płk.Marka Bezruczki,  GrJaz. gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza,  GrDoń.Kozaków  esuała (mjr.)  Salnikowa,  Oddz Och. mjr. Zawistowskiego. Łącznie 3 Armia liczyła ok.25 tys. żołnierzy piechoty i artylerii, 3000 jazdy, 540 ckm, 140 dział. [Dane liczbowe dotyczące armii:   M.Tarczyński, Cud nad Wisłą... s.39-41]

Front Południowy od Brodów wzdłuż SARETU do Dniestru pod dowództwem gen. Wacława IWASZKIEWICZA (lat 49)  stanowiła 6 Armia gen. Wacława Jędrzejewskiego w składzie: 5 DP gen. Szymańskiego, 6 DP gen. Mieczysława Linde, 13 DP gen. Stanisława Hallera, 1 DJjaz  płk. Juliusza Rómmla. Do dyspozycji Frontu była również  Armia Ukraińska gen. Michajły Omylianowicza-Pawlenki i 13 DP gen. Mariana Januszajtisa.

Nasz Front miał przed sobą sowiecki Front Południowo-Zachodni Aleksandra Iljicza JEGOROWA (lat 37) w składzie:  XII A (Gaspara Waskanowa),  I A Konna Siemiona Budionnego i XIV A (Mołkoczanowa).  Członkiem Rady Rewolucyjnej był Józef Wissarionowicz STALIN. 3 sierpnia głównodowodzący Kamieniew rozkazał przekazać XII A i  I AKonną  Tuchaczewskiemu.

Całość polskiej linii obrony wynosiła w tym czasie około 800 km…

Dodaj komentarz