Bój pod Radzyminem

Michaił Nikołajewicz TUCHACZEWSKI  podczas lipcowej ofensywy na FRONCIE ZACHODNIM  stosował skuteczną taktykę (podobnie jak Jegorow na południu) – uderzenie większą siłą w lewe skrzydło przeciwnika – usiłując wyjść na jego tyły. W takiej sytuacji słabszy przeciwnik zmuszony był cofać się, gdy jeszcze trwały walki na jego prawym skrzydle. Tak więc – to atakujący 3-ci Korpus Konny Gaj Chana (3 KK) oraz oddziały IV Armii (IV A) na prawym skrzydle frontu wciąż byli w przodzie – i tak aż do Wisły. A trzeba zauważyć, że atakującym w pasie północnym „pomagała” granica Polski i w ówczesnym układzie geopolitycznym północni sąsiedzi, zarówno Litwini jak i Niemcy sprzyjali napastnikowi nie utrudniając akcji manewrowych w związku z granicą. W takiej sytuacji, ciągłych zagrożeń i ataków, polskie oddziały zmuszane były do  cofania się. Ale na swoim lewym skrzydle napastnik  miał mocny opór polskich formacji. Mimo strat w czasie walk oraz strategicznego cofania się północnego skrzydła, nasze   Armie  1. 4.,  a od końca pierwszej dekady sierpnia również 5 A - nie dały się  okrążyć ani od północy, ani od południa.

1 sierpnia 1920 r. po ciężkich walkach upadł BRZEŚĆ, a dotychczasowe  sukcesy  wroga w walkach  „w marszu” wytworzyły mniemanie o demoralizacji i całkowitej  dezorganizacji  wycofujących się „Polaczkow„.  Jednak  niespodziewany opór w odwrocie – w potyczkach i walkach -  w trójkącie Bugu i Narwi, zaskoczył bolszewickie dowództwo.  I  nie tylko nie zdołali ich rozbić,  a  -  oto oni - taktycznie i coraz sprawniej zaczęli odrywać się od wroga.

 10 sierpnia  Tuchaczewski wydał dyrektywę przydzielającą dywizje poszczególnym armiom FRONTU ZACHODNIEGO :

-  4 Armia dowodzona przez Aleksandra Dmitrijewicza  SZUWAJEWA  (12, 18, 53  Dywizje Strzelców, 163 BS);

-  3 Korpus Kawalerii  Kaw-Kor„ Kawaleryjskiej Korpus  GAJ-CHANA (właśc. Hajk Byżyszkian(c) - orm.),  10 Kubańska Dywizja Kawalerii (- z Kubania), 15 DK  i 164 Bryg. Strzel. miał opanować Grudziądz, Toruń i  - do 15 sierpnia -  sforsować dolną Wisłę;

-  15 Armia dowodzona przez Augusta  Iwanowicza KORKA (4, 11, 15, 33  i  54 - Dywizje Strzelców);

3 Armia  Władimira ŁAZAREWICZA (5, 6, 21  i  56  Dywizje Strzelców) – jej zadanie polegało na sforsowaniu Wisły na północ od Warszawy; przy czym 3 Armia miała wydzielić jedną dywizję do natarcia na Pragę (21-szą).

-  Przed 16 Armią Nikołaja SOŁŁOHUBA  (2, 8, 10, 17  i  27  Dywizje Strzelców) stało zadanie sforsowania Wisły między Pragą a Modlinem w dniu 14 sierpnia oraz częścią sił akcja na Pragę.

 -  57  Dywizja Strzelców - Grupa Mozyrska  Tichona Sierafimowicza CHWIESINA  miała zadanie osłaniać  południowe skrzydło wojsk Tuchaczewskiego. Stanowiła wielkość 2-ch dywizji strzelców (słaba), ale dowódca Frontu Zachodniego uważał, że taka osłona w zupełności wystarczy. Miała opanować rejon Dęblin- Kozienice  i  też  sforsować  Wisłę pod Maciejowicami. CHWIESIN zabiegał o skierowanie do jego dyspozycji Armii Konnej Budionnego, ale bez skutku.

Otóż  d-ca FRONTU POŁUDNIOWO-ZACHODNIEGO  Aleksander  Iljicz  JEGOROW  i  towarzyszący mu członek Rady Wojennej Frontu Józef  Stalin (właściwie: Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili) mający w planach zdobycie Lwowa, nie chcieli pozbywać się tak wartościowej formacji operacyjnej. Armia konna wkroczyła na Lubelszczyznę dopiero 27 sierpnia, w kilka dni po zakończeniu bitwy nad Wisłą.

Tuchaczewski  podejrzewał, że u Polaków następują jakieś przegrupowania, więc tempo parcia jego wojsk było duże. Po 6 tygodniach ofensywy - 10 sierpnia - napastnik osiągnął linię:  Siedlce-Węgrów (16 A)  -  Wyszków (15 A)   - Przasnysz (4 A) - Mława (3 KK) - docierając  do  Działdowa (na północy daleko w przodzie !).  -  Ale jednak  Rosjanie  główne działania kierowali na przedmoście Warszawy, a Tuchaczewski wydał  dyrektywę:  atak na Warszawę - forsowanie Wisły !

Dla Polaków utrzymanie Stolicy było warunkiem - sine qua non - prowadzenia dalszej walki.  -  To ostatnia linia oporu. A upadek -  byłby druzgocącym wstrząsem łamiącym ducha walki.                                                                                               W Moskwie 10 sierpnia, na kończącym się  Kongresie Kominternu, delegaci byli już utwierdzeni i pewni, że zaraz  po upadku Warszawy Armia Czerwona połączy się  z  rewolucją komunistyczną w Niemczech.

                                                                                           *  *  *

Brückenkopf  Warschau” – „Przedmoście Warszawy”

Z chwilą gdy działania wojenne przenosiły się coraz bardziej  „w głąb” Polski znaczenia strategicznego nabierał (jak ongiś) trójkąt terytorialny: MODLINZEGRZE (Serock)–WARSZAWA. Tworzą go rzeki Narew (Bugonarew)  i Wisła oraz pas zalesionych wydmowych pagórków na linii BENIAMINÓW-STRUGA-ZIELONKA  aż po REMBERTÓW.

   Strategiczne znaczenie tego trójkąta dostrzegli już Szwedzi w czasie „potopu” a także cesarz Napoleon. Walory obronne przedpola Warszawy od wschodu zauważyli też Niemcy i Rosjanie podczas I wojny światowej (a nawet pod koniec II-giej, szczególnie ci drudzy). Fortyfikacje i umocnienia organizowano tutaj w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej oraz Powstania Listopadowego. W okresie zaborów Rosjanie budowali forty. Nowocześnie urządzono linię obronną w 1915 r. Niemcy nazywali  „Brückenkopf  Warschau” – „Przedmoście Warszawy”.

      Ukształtowanie powierzchni pradoliny umożliwiało zbudowanie tutaj linii obrony. Równinny teren przecina pasmo wzgórz wydmowych na linii północ – południe, wznosząc się nad terenami podmokłymi i bagiennymi, poprzecinanymi niewielkimi ciekami wodnymi.

Dnia 27.VII.1920 r. gen. Sosnkowski wydał rozkaz budowy pozycji obronnych na przedmościu stolicy. Dowództwo rozkazało przygotować do dnia 12. 08. trzy linie obronne (w nawiązaniu do d. koncepcji niemieckiej). 8 sierpnia do przygotowania tych pozycji została wyznaczona 11 Dywizja Piechoty [11 DP], której rdzeń stanowili weterani  b.  2. Dywizji Strzelców - Błękitnej Armii przybyłej z Francji, a uzupełniali żołnierze z poboru (słabo wyszkoleni).

W okolicy Warszawy  i  Radzymina  znajdowały się pozostałości historycznych umocnień wojskowych:  Fort Beniaminów (1909 ) – w rzeczywistości nieukończony;  linia zniszczonych  okopów z czasów I wojny światowej  oraz  ślady wcześniejszych umocnień .

Wykorzystując te historyczne pozostałości, w 1920 r.  zaplanowano tu cztery linie obronne   

  I - sza  - zewnętrzna: - od  fortu Zegrze - rzeką Rządzą  - do   Dybowa  Helenów Nowa Czarna - bagna  Białe Błota (na wschód od Wołomina -  przez Leśniakowiznę  poligon artyleryjski (z lasem) – Okuniew - (ku Wiśle) –Wiązowna.    

  II - ga  na południe od miasta:  od brzegów Narwi (w pobliżu Fortu Beniaminów) -  poprzez Strugę - Zielonkę - Rembertów Zakręt - do Falenicy (m.in. wzdłuż częściowo zachowanych okopów z czasów I wojny światowej (z ok. roku 1915 - rosyjskich… i niemieckich).  Najważniejszą zaletą linii niemieckiej były, znajdujące się tylko na niej, punkty obserwacyjne dla artylerii, takich punktów nie było nigdzie na innych miejscach tego płaskiego i zalesionego terenu. W niektórych miejscach były betonowe stanowiska dla karabinów maszynowych.  Chcieliśmy tutaj jak najintensywniej wykorzystać ogień artylerii (gen. Żeligowski). Najważniejsze punkty  w pobliżu tej linii to Radzymin  Wołomin   

  III - cia linia to przedpole Pragi ze śladami dawnych linii obronnych.   

 IVtę ostatnią  pozycję obrony stanowiły przyczółki mostów warszawskich  nad Wisłą.

  I  linia obrony - zewnętrzna (z Radzymina do Dybowa nad Rządzą – 4 km): biegła od Modlina - wzdłuż Narwi (z przyczółkami mostowymi „Dębe” i „Zegrze”) – przechodząc przed  Serockiem na lewą stronę rzeki – do ujścia Rządzy – następnie Ruda – (i wzdłuż Rządzy) - KraszewHelenówCzarnaWołomin LipinyLeśniakowiznaOstrówekOkuniew (wsch.) – SulejówekGóraszka (- na zach.) – Wiązowna – wzdłuż Mieni - Emów – (połączenie z II linią) – KarczewGóra Kalwaria.

Gubernator Warszawy i dowódca 1 Armii  gen. Franciszek LATINIK  (lat 56) podzielił  I  linię  na  4 odcinki:

  • odcinek „ZEGRZE„: (MODLIN) ORZECHOWO-DĘBE-ZEGRZE-(SEROCK)  obsadzony przez Grupę płk. Stanisława  MAŁACHOWSKIEGO składającą się  z  7 Brygady Rezerwowej i dodatkowych jednostek pomocniczych;
  • odcinek „RADZYMIN„: – ujście Rządzy -WOŁOMIN-LEŚNIAKOWIZNA   a  obsadzony w dniach bitwy przez oddziały 11 DP płka  Bolesława  JAŹWIŃSKIEGO;
  • odcinek „OKUNIEW”: LEŚNIAKOWIZNA-OKUNIEW – obsadzony przez  wojska 8 DP  płk Stanisława BURHARDT- BUKACKIEGO;
  • odcinek „WIĄZOWNA”: OKUNIEW (GÓRA KALWARIA) – obsadzony przez 15 DP  gen. Władysława  JUNGA  była  to nowa  pozycja, którą  w ostatecznym układzie obsadził płk Hugon Griebsch.

Jednak- w celu wzmocnienia sił formacji – gen. Franciszek Latinik przeorganizował przedmoście: zaplanowane  4 odcinki zamienił  na 3 : „ZEGRZE„,  „RADZYMIN„,  „MIŁOSNA„.  Odcinek „Radzymin”, od ujścia Rządzy -   do Leśniakowizny (ponad 20 km) obsadził 11-tą DP  pod dowództwem  płka  Bolesława Jaźwińskiego  (dotychczasowy dowódca 11 DP  gen. Ledóchowski został mianowany dowódcą grupy artylerii odcinka „ZEGRZE”).

   II pozycja obronna  – na pasie wzgórz wydmowych znajdujących się w odległości 2-4 km na płd-zach. od pozycji pierwszej. Ta linia jeszcze w tym czasie  miała pewne zalety dla artylerii – wzniesienia ongiś z punktami  wyznaczonymi dla obserwacji, stanowiska do prowadzenia ognia flankującego, gdzieniegdzie pozostały miejsca betonowe na stanowiska dla ka-emów. Były to pozostałości na linii  dawnego  niemieckiego brückenkopf, zdewastowanego  i  rozebranego przez ludność, a teraz – naprawianego i modyfikowanego. Przed tą linią (od strony Marek) przebiegała  carska droga forteczna Nieporęt-Wawer (ongiś – z kolejką wąskotorową; obecnie droga nr. 631) umożliwiająca ruch manewrowy wojsk i dostawy zaopatrzenia, zasłonięta przez pagórki i wzniesienia wydmowe (od strony Radzymina). Odbudowę tej pozycji rozpoczęto tuż przed walkami, a nawet na niektórych odcinkach w ich toku. Niestety – ani I-szej,  ani II-giej  linii obrony nie wykończono na czas. Zemścił się przy tym brak jednolitego  planu kierownictwa (gen.Wroczyński, płk Rybiński, ppłk Nawratil i ppłk Griebsch) oraz doboru pracowników (ludność miejscowa, najemnicy z Warszawy, przymusowi robotnicy, a na koniec saperzy), poza tym – brak narzędzi i materiałów. Przed pasmem wydmowych wzniesień znajdują się tereny podmokłe i bagienne, które zostały odsłonięte poprzez wycięcie drzew i krzewów.

 Wytyczając główne linie obrony, 6 sierpnia 1920 roku Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego wydało rozkaz do dokonania przegrupowania i reorganizacji wojsk polskich w celu stoczenia bitwy na przedpolach Warszawy.

   III pozycja to już - linia obronna Pragi – zorganizowana w dwóch pozycjach: dawne forty oraz peryferie Pragi.

Budową infrastruktury wojennej kierował inspektor wojsk technicznych przy Naczelnym Wodzu - gen. Władysław WEJTKO. Generał prowadził także prace po lewej stronie miasta wykorzystując tamtejsze fortyfikacje. Pozycje na Pradze oraz przeprawy mostowe obsadziły oddziały podległe gen. Bronisławowi ZAWADZKIEMU  na odcinkach: – od północy i środkowym – bataliony wartownicze; – a na południowym ochotnicza legia kobiet. W pobliżu zniszczonego mostu Poniatowskiego został zbudowany most pontonowy; obsadzono  most Kierbedzia, a most  kolejowy - adoptowano do ruchu kołowego. Most w budowie [w Górze Kalwarii] został ukończony dopiero 20  sierpnia.  Wojsko dysponowało również dwoma  promami – w Jabłonnie  i  Górze Kalwarii.

Naczelne Dowództwo nakazało  przygotowanie rezerwy łączności w Modlinie, Zegrzu, Markach, Rembertowie i Górze Kalwarii. Wzdłuż szosy Warszawa-Marki-Radzymin–Wyszków rozciągnięto przewody.

3 sierpnia 1920 r. wycofano z frontu i przeniesiono w rejon Marek 11 Dywizję PiechotyDowództwo 11 DP (w odwodzie) i sztab z centralą łączności stacjonowali w Markach i urzędowali w pałacyku Briggsów. W zabudowaniach fabryki Briggsów były tabory wojskowe… z zaopatrzeniem.  W Pustelniku w Zgromadzeniu Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi oraz w Strudze  w Zakładzie Opiekuńczym dla chłopców mieściły się szpitale polowe. W Szkole Podstawowej nr 1 w Markach mieściła się czołówka sanitarna.

Na przedmościu istotną rolę odegrała wąskotorowa kolej marecka przede wszystkim jako jeden z podstawowych środków transportu dowożących na stanowiska żołnierzy oraz zaopatrzenie i prowiant dla walczących. Rannych    odwożono do głównego punktu medycznego na dworzec Warszawa Wileńska.  Czołówka amunicyjna znajdowała się w Pustelniku II niedaleko stacji kolejki.

    Poza wymienionymi wyżej środkami do obrony przedmościa wyznaczone były – w odwodzie1 Litewsko-Białoruska DP (1 L-B DP) gen. Jana RZĄDKOWSKIEGO (60 lat)  oraz  10 DP  gen. Lucjana ŻELIGOWSKIEGO   (55 lat). Wszystkie wymienione formacje wchodziły w skład 1 ARMII, którą dowodził gen. Franciszek Ksawery LATYNIK (56 lat) będący jednocześnie Gubernatorem  Wojennym Warszawy (dzisiaj całkowicie zapomniany).

Siły 1 Armii stanowiły: około 37 tysięcy piechoty i obsługi artylerii, 1500 jazdy, 453 ckm, 255 dział (stan na dzień 15 sierpnia, uzupełniany od 10-ego nawet podczas bitwy).

5 ARMIA.

Na linii rzeki Wkry (od MODLINA do granicy pruskiej) miała wyznaczone zadania  5 ARMIA (5 A)  gen. Władysława SIKORSKIEGO (lat 39) w składzie: 9 DP płk. Aleksandra ŁUCZYŃSKIEGO,  17 DP gen. Aleksandra OSIŃSKIEGO18 DP gen. Franciszka KRAJOWSKIEGO,  Dywizja  Ochotnicza płk. Adama KOCA (powołana 22 lipca 1920 r. przez Generalnego Inspektora Armii OCHOTNICZEJ - wówczas  gen. Józefa HALLERA),  Bryg. Syberyjska płk. Kazimierza RUMSZYJazda płk. Gustawa DRESZERA,  8 Br. Jazdy gen. Aleksandra KARNICKIEGO oraz grupy wojsk - ppłk. Andrzeja KOPY  i  płk. Mieczysława MACKIEWICZA.  Załogą Twierdzy Modlin - dowodził płk Edward MALEWICZ.  Siły 5 Armii wynosiły: 30 tysięcy żołnierzy piechoty i artylerii3 800  jazdy; 452 ckm  i  170 dział. 

- 5 Armia miała naprzeciwko formacje wroga: - 3 KK Gaj Chana (Korpus Konny);  IV Armię Aleksandra SZUWAJEWA (34 lata);  XVA Augusta KORKA (33 lata) oraz część III A  Władimira Łazariewicza. Tutaj siły sowieckie były prawie dwukrotnie liczniejsze od polskich.

Polski FRONT PÓŁNOCNY był pod dowództwem energicznego i zawsze wierzącego w zwycięstwo gen. Józefa HALLERA (lat 47) a szefem sztabu był płk Włodzimierz ZAGÓRSKI. Front trzymały - 1 Armia wraz  z  5 A  i  2 Armią.

W atmosferze wysokiego napięcia wojennego rosły też postawy patriotyczne mobilizujące zasoby narodowe,  a  SEJM  1  lipca 1920  powołał  RADĘ OBRONY PAŃSTWA z Naczelnikiem Państwa – jej przewodniczącym, która  już w dniu swego powstania podjęła, na wniosek premiera, decyzję o utworzeniu Armii Ochotniczej.  Minister  Spraw Wojskowych gen. Kazimierz SOSNKOWSKI  wydał  rozkaz Nr 70 29/Org. o utworzeniu z dniem 7 lipca 1920 Generalnego Inspektoratu Armii Ochotniczej i informował o mianowaniu gen. broni  Józefa HALLERA  jej Generalnym Inspektorem.  ROP miała praktycznie nieograniczone kompetencje.

3 lipca 1920 Rada wydała odezwę do narodu: Obywatele Rzeczypospolitej! Ojczyzna w potrzebie!  [wzywając] …by wszyscy zdolni do noszenia broni  -  dobrowolnie zaciągali się w szeregi armii, stwierdzając, że za ojczyznę każdy w Polsce z własnej woli gotów złożyć krew i życie.   W akcji mobilizującej – z wyjątkiem komunistów – wzięły udział  wszystkie ugrupowania  polityczne  społeczeństwa. Do 30 września 1920 w szeregi armii wstąpiło 105 714 ochotników, w tym 52 690 (49,8%) do  piechoty, pozostali do innych formacji.

Długość Frontu Północnego, od Prus do ujścia Wieprza, wynosiła ok.250 km. Front miał zadania defensywne.

Bezpośrednio na Przedmościu Warszawy znalazły się dwie armie Sowietów: - XVI A Nikołaja SOŁŁOHUBA (37 lat) DS - 27, 17, 10, 8, 2 (dywizje strzelców) oraz część  III A  Władimira ŁAZARIEWICZA (38 lat)  – 21 DS.  Ich dywizje dzieliły się na brygady i pułki. Trudno jest określić stan liczbowy wojsk stojących przeciw Warszawie, gdyż dane wojskowe  i  literatura podają różniące się wielkości. -  Sztab  polowy Rewolucyjnej Rady Wojennej  (RRW) na  dzień 11 sierpnia podaje liczby: XVI A31 655  bojców piechoty i  1 041 kawalerzystów. Do tego trzeba dodać ok. 6 000 bojców w 21 DS, plus obsługę artylerii. Wynika więc, że na przedmościu Warszawy stały przeciw sobie siły „mniej więcejwyrównane (Por. B.Waligóra Bój na przedmościu Warszawy. Warszawa 1934 s. 200-221).

- Przedłużeniu linii frontu.

W okresie od 6 do 12 sierpnia dowództwo naszych wojsk dokonało rzeczy nadzwyczajnych. Józef PIŁSUDSKI w nocy z  5 na 6 sierpnia, w zaciszu Belwederu na podstawie aktualnych danych – opracowywał koncepcję obrony kraju poprzez decydującą bitwę. Naczelnemu Wodzowi były przedłożone najaktualniejsze dane frontowe zgromadzone i opracowane przez  Sztab Generalny - szefa  Sztabu  gen. Tadeusza ROZWADOWSKIEGO oraz  sztabowców  płk. Tadeusza Piskora i oficerów -  por. Bronisława Regulskiego, mjr. Bronisława  Wzacnego mjr. Stanisława Künstlera. W atmosferze „ogólnej niepewności i rozdrażnienia” polityków, dla Naczelnego Wodza poczucie odpowiedzialności za decyzje było wielkim obciążeniem.

Z przedstawionej przez szefa Sztabu Generalnego alternatywy wyboru okolic Garwolina lub linii Wieprza - Naczelnik zdecydował się na tę drugą. Generał Maxime Weygand - z francuskiej misji wojskowej -  proponował koncentrację w rejonie bliskim Warszawy przed Wisłą.

W piątek  6 sierpnia (w święto Przemienienia Pańskiego) Piłsudski wydał rozkaz operacyjny Nr 8358/III, który był podstawą strategii Wojska Polskiego w najbliższych działaniach. Był to plan kontrofensywy i polegał na:  1) wzmocnieniu rejonu Warszawy i Modlina i związaniu walką sił sowieckich do 17 sierpnia;  2) oraz ataku grupy manewrowej znad Wieprza i wyjściu na tyły wojsk  Tuchaczewskiego.

9 sierpnia - gen. Tadeusz Rozwadowski na podstawie przedstawionej koncepcji opracował rozkaz operacyjny nr 10 000 - będący ostateczną koncepcją planu obrony. Przyjęto przy tym dodatkowe wzmocnienie Frontu Północnego i określono zadania 5 Armii gen. Sikorskiego  -  defensywne, ale również  i ofensywne. Warunkiem skuteczności planu było  przegrupowanie formacji oraz  utworzenie nowych:

- na FRONCIE PÓŁNOCNYM  (5 Armia – na linii Wkry - od Modlina do Działdowa) oraz – nowego Frontu Środkowego nad Wieprzem (całkowicie nowej grupy uderzeniowej). Wielkim ryzykiem planu było stworzenie nowych związków wyrwanych spośród dywizji z pola trwającej walki, co należało czynić w sposób „zakamuflowany”  i  bardzo szybko (praktycznie w ciągu tygodnia – do 10 dni), ażeby operacja – w czasie nacisku wroga – nie skończyła się przed czasem klęską. Przygotowania wykonywał energicznie i skutecznie minister spraw wojskowych gen. Kazimierz SOSNKOWSKI (przyjaciel Naczelnego).

Znamienne – Tuchaczewski już 13 sierpnia otrzymawszy znaleziony przy śmiertelnie rannym pod Dubienką  dowódcy pułku ochotniczego im. Stefana Batorego mjr. Wacławie Drohojowskim rozkaz Naczelnego Wodza, dotyczący grupowania wojsk nad Wieprzem,  zbagatelizował informację i uznał ją za podstęp. Uważał bowiem, że Polacy przegrupowują swe  siły  na północy, a  tymczasem usiłują zmusić go do wzmocnienia lewego skrzydła uderzeniowego  Grupy Mozyrskiej -  a  w efekcie  powstrzymać natarcie na Warszawę.

Południowe skrzydło Frontu Północnego stanowiła 2 Armia  gen. Bolesława ROJI (44 lata)  a w jej skład wchodziły – 2  DPLeg., 4 DP (niepełna), 2 Br Kawal.  i  pułk lotniczy. Armia ta obsadziła na zachodnim brzegu Wisły odcinek od Góry Kalwarii do Dęblina. Kontrofensywę, zwaną manewrem znad Wieprza, pod bezpośrednim nadzorem Naczelnego Wodza, marszałka Józefa Piłsudskiego, miał prowadzić

FRONT ŚRODKOWY  pod dowództwem gen. Edwarda RYDZA-ŚMIGŁEGO (lat 33), u którego szefem sztabu był ppłk. Tadeusz Kutrzeba. W skład frontu wchodziły: - 4 Armia  gen. Leonarda SKIERSKIEGO w składzie: 14 DP         gen. Daniela KONARZEWSKIEGO, 16 DP płk. Aleksandra ŁADOSIA,       21 DP gen. Andrzeja GALICY, 12 BrP płk. Jana DOBROWOLSKIEGO. Armia rozlokowana została od ujścia Wieprza do Kocka i liczyła 22 tys. żołnierzy piechoty i artylerii, ok. 1 000 jazdy, 420 ckm-ów, 70 dział.

- Od Kocka po Brody ustawiona została 3 Armia  gen. Zygmunta ZIELIŃSKIEGO z szefem sztabu ppłk. Władysławem BORTNOWSKIM. W skład armii wchodziły – na lewym skrzydle do Chełma: 1 DPLeg  płk. Stefana DĄB-BIERNACKIEGO,  3 DPLeg  gen. Leona BERBECKIEGO,  II Br.Kaw. płk. Adama NIENIEWSKIEGO,  Gr Jaz. mjr. Feliksa JAWORSKIEGO. Te formacje operacyjne dwóch armii stanowiły grupę uderzeniową.

- Od Chełma do Brodów były rozlokowane pozostałe siły 3 Armii7 DP płk. SZUBERTA,  6 Ukr.D płk. Marka BEZRUCZKI,  GrJaz. gen. Stanisława BUŁAK-BAŁACHOWICZA,  GrDoń. Kozaków esuała (mjr.) SALNIKOWA,  Oddz Och. mjr. ZAWISTOWSKIEGO.  Łącznie 3 Armia liczyła ok.25 tys. żołnierzy piechoty i artylerii, 3000 jazdy, 540 ckm, 140 dział. [Dane liczbowe dotyczące armii - M.Tarczyński, Cud nad Wisłą... s.39-41]

FRONT POŁUDNIOWY od Brodów wzdłuż Saretu do Dniestru pod dowództwem gen. Wacława IWASZKIEWICZA (lat 49)  stanowiła 6 Armia gen. Wacława JĘDRZEJEWSKIEGO w składzie: 5 DP gen. SZYMAŃSKIEGO, 6 DP gen. Mieczysława LINDE, 13 DP gen. Stanisława HALLERA, 1 DJjaz  płk. Juliusza RÓMMLA. Do dyspozycji Frontu była również  Armia Ukraińska gen. Michajły OMYLIANOWICZA-PAWLENKI, 13 DP gen. Mariana JANUSZAJTISA.

Nasz Front miał przed sobą sowiecki Front Południowo-Zachodni Aleksandra Iljicza JEGOROWA (lat 37) w składzie:  XII A Gaspara WASKANOWA,  I A Konna Siemiona Michajłowicza   BUDIONNEGO   XIV A Michaiła MOŁKOCZANOWA.  Członkiem Rady Rewolucyjnej był Józef Wissarionowicz STALIN.  3 sierpnia sowiecki  głównodowodzący (gławkomSiergiej Siergiejewicz KAMIENIEW rozkazał przekazać XII A i  I A Konną  Tuchaczewskiemu.

Całość polskiej linii obrony wynosiła w tym czasie ok. 800 km

Dodaj komentarz